A odkąd odszedłeś, w wolnym czasie rzucam szklankami. Takie hobby dla zabicia czasu...
Najlepsze rzeczy w życiu są niewidoczne - dlatego zamykamy swoje oczy kiedy całujemy, płaczemy i marzymy.
Kolejną rzeczą na jej liście do zrobienia jest wstawać codziennie z uśmiechem na twarzy.
Przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
Kiedy osoba, którą kochasz, milczy, jest to najsilniejszy rodzaj bólu jaki ktokolwiek może Ci zadać. O tej sile świadczy chociażby fakt, że nie masz możliwości obrony - musisz po prostu czuć i pomału w tym bólu umierać.
Na tysiące godzin kilka minut szczęścia.
I denerwują mnie te godziny typu: 16:16, 22:22. Nie ma co sobie myśleć, że w tym momencie ktoś o Tobie myśli i odezwię się do Ciebie.
Jesteś jedną z Tych osób, o których nie zapomnę, pomimo wyrządzonych krzywd..
Wiem, że mnie ranisz, ale myśl, że mogłabym utracić Cię jest silniejsza niż ten rodzaj bólu.
Choć raz usłyszeć, że czyjś świat beze mnie nie miałby sensu.
Przyszła wiosna. Następnie nadejdzie lato, jesień, zima. Minie rok, dwa lata, dziesięć. Zapomnę.
Byłam po Twojej stronie do samego końca, dopóki nie wepchnąłeś mnie w ogień.
Są minuty, kiedy mi się to moje życie podoba. Długie godziny, kiedy go nienawidzę. I sen.
To już ostatnia sekunda w której o Tobie myślę. Serce już nie wali na Twój widok, tak jak kiedyś. Chowa się w kąciku i na chwilę przestaje bić. Co Ty mu, do diabła, zrobiłeś?
Tamtego dnia obiecał, że przyjdzie. Nie przyszedł. Do dziś nie przyszedł. Nawet nie zadzwonił.
Bała się otworzyć oczu. Nie chciała Go stracić.
Nagle straciłam osobę, która była dla mniej dużą częścią życia. Przestałam tęsknić, zdałam sobie sprawę, że już nigdy nie będzie jak "kiedyś", że nie ma sensu mieć nadziei.
Nawet gdyby przede mną była ciemność , której tak cholernie się boję , a wiedziałabym , że to jedyna droga do Ciebie . Poszłabym .
mogę mówić, że Go nie ma. Ale w moich smutnych oczach będzie zawsze.
Nie myśl o Nim.
Niektórzy mówią, że lepiej mi będzie bez Ciebie ale oni nie znają Cię takiego jakim ja Cię znam.
Wszyscy pytają czemu jestem smutna, może po prostu nie mam z kim być szczęśliwa.
Chcę kogoś kto bałby się, że kiedyś może mnie stracić.
Nienawidzę tego, jak uzależniam się od obecności, od rozmów z ludźmi, a później cierpię, jak coś się psuje, bądź oni milczą.
Przez jej głowę po raz kolejny przemknęło pytanie, co ona właściwie robi ze swoim życiem.
NASTĘPNY POST DODAM GDY BĘDZIE 2.400 WEJŚĆ I 3 KOMENTARZE. :)
piękne opisy, czekam na więcej ; *
OdpowiedzUsuńnie postarałaś sie teraz z opisami ale luzik czekam na nastepne
OdpowiedzUsuńGenialne <3
OdpowiedzUsuń