Znowu cieszy się jak dziecko gdy On napisze.
Uśmiech to taki prosty sposób, na to, by wszyscy uwierzyli, że z tobą wszystko w porządku.
Serce przemęczone smutkiem, oczy zmęczone płaczem, dusza wykończona pustką.
Wymiękam jak pojawia sie okienko z jego imieniem w prawym dolnym rogu .
Będę zawsze. Niekoniecznie obok, ale w środku myślami i całym sercem .
Właśnie teraz chce zamienić poduszkę na Twoje ciało, a muzykę na Twój głos i odlecieć, choćbym miała już nie wrócić.
Miłość jest wtedy, kiedy nawet, gdy boli wybrałabyś tego samego człowieka.
Tak naprawdę oszukuje się codziennie. Tak naprawdę nigdy nie nauczę się żyć bez Ciebie.
Ja nie oczekuję od Ciebie codziennych spotkań, dzwonienia do siebie co godzinę, pisania non stop SMS, romantycznych kolacji, braku kontaktu z kumplami, nie picia alkoholu, nie palenia papierosów - ja oczekuję od Ciebie tego byś był, tyle.
Dla Ciebie to nic nie znaczy, ale dla mnie głupia rozmowa z Tobą jest warta wszystkiego.
W poduszkę wsiąkają wypłakane uczucia.
Kocham Go zbyt mocno, by przestać.
Jeśli martwisz się o kogoś, kto zadał Ci ból - kochasz go.
Spójrzmy prawdzie w oczy, do szczęścia potrzebujesz tylko i wyłącznie jego. Nie trzeba ci nic więcej, wystarczy on.
Jego uśmiech, ten co zawsze wprawiał mnie w dobry nastrój, Jego spojrzenie, pełne tylu marzeń, czułości, skrytej tajemniczości, Jego dotyk, stanowczy, a zarazem delikatny, On .. W całej okazałości .
Zależy mi, ale nie walczę. Już dawno przegrałam.
Przeprosić można kogoś, kogo się potrąciło na ulicy, a nie kogoś, kogo się miało w dupie przez kilka miesięcy.
Nie wymagam dużo. Po prostu mnie nie krzywdź.
To, że przepraszam nie znaczy, że nie mam racji, tylko świadczy o tym, że cenię ciebie bardziej niż swoją dumę.
Chciałabym być tak bardzo szczęśliwa, jak udaję.
Czuje się jakbym nie żyła, żyjąc.
On nawet nie wie ile razy odpowiadałam mu śmiechem, a w środku moje serce ktoś rozrywał na strzępki.
Moim jedynym ukojeniem jest spanie . Kiedy śpię nie jestem smutna , nie jestem zła , nie jestem samotna, jestem niczym.
Wiem, jak to jest, gdy chce się umrzeć, jak boli uśmiech, jak próbujesz się dopasować, a nie możesz.
Witaj chłopcze, nie żeby coś ale masz uśmiech mojego przyszłego męża.
Po ręce cieknie świeża krew, w oczach stoi gorzka łza, cierpkie chwile płynął, czas szczęścia ponownie przeminął.
Wstając rano z łóżka, czułam jeszcze łzy wczorajszej nocy.
Próbuję się powstrzymać, nie chcę tego znowu robić, ale mimo moich starań, łzy lecą same no.
Wchodzcie w naszą stronkę ; http://www.facebook.com/NiePrzywracajDawnychChwilToStrasznieBoli - zapraszamy. :)
Czytajcie ten blog ; http://remember-true-love-is-only-one.blogspot.com/ - Polecamy. :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz