- Widzisz tą małą? - Tą w błękitnych trampkach, tak? - Dokładnie. Spójrz. Wygląda jakby ktoś coś jej odebrał. Coś bardzo ważnego.. - Ale ona się uśmiecha! - To tylko taka gra. Spójrz na jej oczy, idioto..
Wszyscy mi powtarzali, że stać mnie i zasługuje na kogoś lepszego, ale wiesz.. Ja nie chcę nikogo lepszego. Chcę jego.
Najlepsze wspomnienie to te kiedy mówił, że kocha.
Pamiętam nasze spotkania, ale słów tam wymienionych nie chcę pamiętać.
Od małego mi powtarzali bym walczyła o rzeczy ważne w moim życiu. Że jeśli mi zależy mam się nie poddawać szukać dalej. Dążyć do wybranego celu z całych sił. A ja? Szukam tego cholernego szcześcia przez kilkanaście miesięcy i nic.. pustka. Poddaję się. Przepraszam.
Nienawidzę się z tobą kłócić, nawet przez głupie GG. Po czym, po zakończonej rozmowie, odchodzę od komputera, nakładam na twarz poduszkę i krzycze z całych sił. Po prostu zawsze w takich momentach boję się, że już więcej się do mnie nie odezwiesz.
Obiecaj, że po drugiej stronie to wszystko nie będzie już boleć.
Czasami ludzie muszą wypłakać wszystkie łzy, by zrobić miejsce dla uśmiechu.
A teraz, gdy z Tobą nie rozmawiam, przeglądam wszystkie nasze rozmowy w archiwum zapisane. i uśmiecham się sama do siebie...
To upokorzenie, kiedy chłopak nie odpisuje Ci na gadu,robi się niedostępny.Później ty też ustawiasz sobie status niewidoczny, a on po jakimś czasu znowu jest dostępny.
Brakuje mi tych wieczorów, tych rozmów do drugiej, tego jak płakałam ze śmiechu, potrzebuję Twojego głosu, żeby nie było już tej ciszy. Ciebie mi brakuje.
-A ona?
-Ona? Już nie istnieje...
-Jak to?
-Jak? Po prostu...Bez niego nie wyobrażała sobie życia...
Ludzie nie płaczą dlatego że są słabi. Płaczą dlatego, że zbyt długo byli silni.
Czasem miłość łamie serce gdy kochamy tych którym to uczucie jest obojętne .
Byłaś u tego lekarza ?
- no tak, byłam ale nie jest mi wcale lepiej.
- to dlaczego ?
- bo nie przepisał mi recepty jak mam żyć bez niego.
Ona tak bardzo chciała abyś napisał coś . Cokolwiek . Nawet zwykłe odwal się , żeby już wszystko było jasne .
Są tacy ludzie, takie zdarzenia i słowa, o których nigdy nie zapomnisz.
Wiesz, że się nie doczekasz, lecz nadal czekasz.
Czasem człowiek tak bardzo przywiąże się do innej osoby że po wielu miesiącach nieobecności przeżywa wszystko tak samo jak na początku Jego odejścia.
11:11, 21:21 , 22:22 - los na siłę chce mnie dobić ukazując , że rzekomo ktoś o mnie myśli , a chwilę potem rozum dodaje , że to napewno nie Ty.
Czasami mam wrażenie, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że na obecną chwilę jesteś najważniejszą osobą w moim życiu.
Zawsze mnie to dziwiło: dwoje ludzi, którzy wiedzieli o sobie niemalże wszystko, nagle przestają się znać..
Dlaczego wszystko zaczyna się piepszyć gdy dochodzimy do wniosku, że jesteśmy szczęśliwi?
Potrzebuję stanąć przed Tobą i się rozpłakać, mogę ?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz